Oj, chmielu, chmielu, ty bujne ziele,
Bez cie nie będzie żadne wesele.
Oj, chmielu, oj, niebożę,
Niech ci Pan Bóg dopomoże,

chmielu niebożę.

wtorek, 25 maja 2010

Bieszczady - wiosna nad Sanem


Na szerokich, płaskich brzegach Sanu, uważając, żeby nie nabrać wody w buty, chodziłam w poszukiwaniu zwiastunów wiosny. Takie bliskie sąsiedztwo wody lubią olchy (olsza szara i olsza czarna), leszczyna pospolita, wierzby (m.in. wierzba szara i wierzba uszata).
Nie przeszkadza im zbytnio, kiedy wiosną rzeka rozlewa swoje wody.
Bardzo efektownie prezentowały się okazałe kwiatostany lepiężnika różowego, któremu na takich terenach towarzyszy również lepiężnik wyłysiały.

Przez grubą warstwę suchych, zeszłorocznych liści traw, przebijały się młode pędy roślin. Ich świeża, soczysta zieleń wyraźnie odcinała się od słomkowego materaca utkanego z pozostałości poprzedniego lata.
Jaskrawe, żółte kwiaty kaczeńców (knieć błotna) świeciły, jak małe słoneczka i nie pozostawiały wątpliwości, że już na pewno jest wiosna!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz