Oj, chmielu, chmielu, ty bujne ziele,
Bez cie nie będzie żadne wesele.
Oj, chmielu, oj, niebożę,
Niech ci Pan Bóg dopomoże,

chmielu niebożę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Potok Hylaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Potok Hylaty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 marca 2010

Bieszczady - potok Hylaty o dwóch obliczach

Jednego lata, po kilkudniowych, intensywnych opadach deszczu, potok Hylaty niósł tyle wody, co w czasie wiosennych roztopów. W tych dniach ogólnopolskie radio podało, że w Chmielu na drogę osunęła się ziemia z kamieniami i rosnącymi na zboczu drzewami. Mieliśmy sporo szczęścia, że nie zatrzymało nas to osuwisko, które musiało zatarasować drogę już po naszym przejeździe.

Innym razem spędziliśmy popołudnie nad tym samym wodospadem w pogodny dzień. Chociaż szumiał łagodnie, to i tak po wyjściu na drogę, cały czas miałam w uszach gwar wody pluszczącej po kamieniach.

Nad wodą mogłabym siedzieć godzinami. Chociaż mówi się, że czas przypomina płynącą wodę, to kiedy jestem w jej pobliżu, czas przestaje dla mnie istnieć.