Oj, chmielu, chmielu, ty bujne ziele,
Bez cie nie będzie żadne wesele.
Oj, chmielu, oj, niebożę,
Niech ci Pan Bóg dopomoże,

chmielu niebożę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chmiel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chmiel. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 lutego 2011

Bieszczady - chmiel i Chmiel


Nazwa wsi Chmiel kojarzy mi się z ładnym pnączem o interesującym kształcie liści i owocostanów. Pewnie smakoszom piwa, do których nie należę, nazwa Chmiel przywodzi na myśl ich ulubiony trunek. Myślałam nawet, że nazwa wsi wzięła się od uprawy tej rośliny na okolicznych polach, ale pochodzi ona raczej od chmielu rosnącego tu dziko.

Chmiel zwyczajny jest rośliną lubiącą dobrą, wilgotną ziemię i rośnie często przy płotach lub cieńszych drzewach w nasłonecznionych miejscach. Widziałam warkocze chmielowych pędów oplatających zarośla olchowe nad brzegiem Sanu poniżej cerkwi w Chmielu.

Sama wieś Chmiel położona jest w dolinie Sanu i jego prawego dopływu, na południowym stoku pasma Otrytu. Taka słoneczna wystawa stwarza specyficzne warunki klimatyczne i wpływa na wydłużenie okresu wegetacyjnego w tej okolicy.


Chmiel ma więc w Chmielu dogodne warunki do wzrostu i dobrze, bo mnie bardzo się podoba taka nazwa miejscowości pochodzenia roślinnego, a do tego jeszcze ekologicznie uzasadniona :)

niedziela, 28 lutego 2010

Chmiel

Zakochana
Z wielu powodów i dla smutków wielu
chciałabym dzisiaj mieć poduszkę z chmielu.
Zapach tych lekkich siwozłotych szyszek
sprowadza mocny sen - zjednywa ciszę.
Gdzieś to czytałam albo mi się śniło:
"Chmiel na bezsenność, a sen - na bezmiłość".
Poduszkę z chmielu gdy sobie umościsz,
zaśnij, bo na co życie bez miłości...
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Ten wiersz może być o mnie.
Tak, jestem zakochana w... Bieszczadach.
Dzieli nas dystans ponad 600 km, ale od kilku lat widujemy się co roku.
Chciałabym, żeby właśnie Chmiel był moim lekarstwem na niespełnioną miłość do tej wyjątkowej krainy.